W takich miejscach lubię na chwilę przystanąć, uspokoić oddech, zebrać myśli, a potem iść dalej jakby na nowo wewnętrznie zmotywowanym, wzmocnionym...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
środa, 30 kwietnia 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
Wiosenne spacery: wędrówka na wieżę widokową w gdyńskich Kolibkach
Z moimi spacerami i wędrówkami nie zawsze, ale często bywa tak, że nie mam obranego konkretnego celu, tylko w trakcie drogi odkrywam coś interesującego na mapie i coś mi mówi, aby tam pójść. Nie inaczej było z wieżą widokową w gdyńskich Kolibkach. Moja słabość do wszelakich gór, górek, wzgórz, wzniesień, dała tu o sobie znać. Takie spontaniczne decyzje mają wiele uroku w odkrywaniu okolic, w których się znajduję. Tak jak urokliwym okazał się ten wiosenny spacer.
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Statyczno-statecznie...
| Dragon |
Obok siebie przycumowane. Dostojne, statyczno-stateczne pływające muzea. Atrakcje turystyczne i ślady historii żeglugi morskiej w jednym. I ja pośród nich. Z innej bajki, z innej epoki, jakby z innego świata, z nieświadomości ich historii i na codzień patrzący z innej prespektywy. Przybyły z innego kontekstu by znaleźć się w zupełnie innym. Odkrywam i odnajduję siebie w tym co pozornie i powierzchownie na pierwszy rzut oka dla mnie odmienne i wydawało by się, że mentalnie odległe.
sobota, 26 kwietnia 2014
Morze łabędzi
Nigdy nie oglądałem na żywo słynnego baletu Piotra Czajkowskiego "Jezioro łabędzie", ale spotkałem na swej drodze morze łabędzi. Pokaźne stadko płynęło - to unosząc się to opadając na falach - w takt szumnej muzyki morza. Pomyślałem, że nieoczekiwanie stałem się widzem tego spektaklu natury. Przyroda ukazała mi swój łabędzi balet.
Subskrybuj:
Posty (Atom)