Z moimi spacerami i wędrówkami nie zawsze, ale często bywa tak, że nie mam obranego konkretnego celu, tylko w trakcie drogi odkrywam coś interesującego na mapie i coś mi mówi, aby tam pójść. Nie inaczej było z wieżą widokową w gdyńskich Kolibkach. Moja słabość do wszelakich gór, górek, wzgórz, wzniesień, dała tu o sobie znać. Takie spontaniczne decyzje mają wiele uroku w odkrywaniu okolic, w których się znajduję. Tak jak urokliwym okazał się ten wiosenny spacer.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz