Wierzę, że człowiek z natury jest dobry, ale z drugiej strony mądrość ukryta jest w paradoksach. I stąd myślę, że nie byłoby dobra, bez zła. Dobry człowiek musi znać zło. Musi poznać jego smak, aby walczyć o dobro w sobie i poza sobą. Bardzo spodobała mi się jedna z myśli, którą przeczytałem we wczorajszym wydaniu "Metra". Brzmiała ona tak:
W tych trudnych, szczególnie dla nas Polaków chwilach, musimy sami, każdy z osobna, wyciągnąć naukę. Dla naszej codzienności. W każdym cierpieniu, bólu jest przecież jakiś znak. Warto się uważnie wsłuchiwać i nie lekceważyć tego swojego osobistego bólu. Nie uśmierzać go, nie uciekać przed nim. Bo zawsze to będzie tak, jakbyśmy uciekali przed sobą samym. Mnie też ta tragedia mocno dotknęła. Uczę się patrzeć przez jej pryzmat na swoje życie i widzę, jak wiele muszę jeszcze naprawić...
"Ponieważ wszelkie dobro wiąże się ze złem, jeśli pragnie się dobra, a nie chce się powiązanego z nim zła roztaczać dokoła siebie, nie mogąc go uniknąć, trzeba je skupić na sobie samym. W ten sposób pragnienie bezwzględnie czystego dobra prowadzi do zgody na cierpienia najwyższego stopnia dla siebie".
W tych trudnych, szczególnie dla nas Polaków chwilach, musimy sami, każdy z osobna, wyciągnąć naukę. Dla naszej codzienności. W każdym cierpieniu, bólu jest przecież jakiś znak. Warto się uważnie wsłuchiwać i nie lekceważyć tego swojego osobistego bólu. Nie uśmierzać go, nie uciekać przed nim. Bo zawsze to będzie tak, jakbyśmy uciekali przed sobą samym. Mnie też ta tragedia mocno dotknęła. Uczę się patrzeć przez jej pryzmat na swoje życie i widzę, jak wiele muszę jeszcze naprawić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz