piątek, 20 maja 2011

Siła spokoju...


Siła spokoju nie leży w milczeniu. Nie znajdziesz jej także nigdzie na zewnątrz. Siła spokoju jest jak drzewo. Żyje nie bacząc na zamęt wokół...

Nie jest jak towar, który można kupić. Nie jest też postanowieniem, które ot tak przedsięwziąć można. Wbrew pozorom nie ma twarzy pokerzysty. Wyrachowanie to tylko kolejna poza.

Nie jest też odwróceniem się od tego co wkoło. Nie jest ucieczką czy imaginacją. Przeciwnie: jest świadomością tego co się dzieje. I jak oko cyklonu, ciszą która śpiewa...

Nie otrzymasz jej w darze, tuż przy narodzeniu. Popatrz choćby na to wysokie drzewo... Ono też było kiedyś bezbronnym dzieckiem. Też choruje, cierpi, z wiatrem się zmaga... Jest śmiertelne, jak człowiek... Wierzy, że piorun trafi w nie wtedy, gdy przyjdzie pora... 

Zapytasz: to gdzie więc szukać tej siły spokoju? Odpowiem: codziennie szukaj jej w swym spojrzeniu. Na świat, na ludzi, na siebie... Na rzeczy, zjawiska i na spojrzenia innych... Można widzieć tak wiele, a przy tym nic nie dostrzegać. Spójrz na to ile razy idąc drogą mijasz to drzewo, tak naprawdę nie dostrzegając go wcale... Czy kiedykolwiek dotarła do Ciebie jego melodia, co roznosi się wokół, głosząc jak tętni w nim życie? 

Siłę spokoju znajdziesz też w takich spotkaniach... Gdzie pomiędzy Tobą, a tym kogo lub co spotykasz, znajduje swe miejsce Ktoś jeszcze... Tam znajdziesz schronienie i schronieniem się staniesz... Tam też siłę spokoju oddając dostaniesz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz