Śnieżna wiosna zachęcała do wędrówki po karkonoskich wysokościach. Zabraliśmy rakiety i każdy krok w odbijającym słońce śniegu stał się lekki i pewny. "Ale mi się gęba opaliła" - pomyślałem po całym dniu wędrówki podczas wieczornej toalety. I poza opalenizną przywiozłem z Karkonoszy śnieżno-wiosenne zdjęcia :)
 |
| w stronę wielkiego błękitu |
 |
| kubek gorącej herbaty na oryginalnym stoliku |
 |
| a tu nad Karkonoszami zawisła chmur kołderka |
 |
| zielona wiosna z dolin ku górom postępuje |
 |
| wędrówka w rakietach to dopiero kosmos, bez nich - mordęga |
 |
| każdy kawałek górskiego błękitu cieszył ogromnie |
 |
| śnieżna droga na kolejny szczyt |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz