![]() |
| na Rozdrożu Pod Zwaliskiem w Górach Izerskich |
Odkąd zamieszkałem w sercu Kotliny Jeleniogórskiej mam co rusz potwierdzane przeczucie, że najczęściej zadawanym mi pytaniem (tak jak podczas wczorajszej wędrówki po Górach Izerskich) będzie: "czy daleko jeszcze na szczyt?". Wczoraj brzmiało to momentami jak zdarta płyta :)
Najpierw pomyślałem, że w chwilach przesytu mogę złośliwie odpowiadać: "no zależy który szczyt - szczyt niecierpliwości już chyba blisko" :)
![]() |
| schronisko na Wysokim Kamieniu w Górach Izerskich |
Później poniższa myśl na mnie spłynęła, którą od razu zakwalifikowałem i zanotowałem do cyklu "mądrości z gór":
Bądź cierpliwy, chłoń góry jak powietrze i nie pytaj jak daleko jest szczyt. On na Ciebie poczeka, za to Ty poprzez swą niecierpliwość możesz go nie nie zauważyć lub go nie doczekać.
![]() |
| pomnik Ducha Gór na skwerku Radiowej Trójki w Szklarskiej Porębie |
I znów się potwierdziło, że od gór można się wiele nauczyć, np. cierpliwie odpowiadać niecierpliwym na wiadome pytanie :)



Rzeczywiście irytujące jest, kiedy pada to pytanie wiele razy. Można przymknąć oko jeśli pyta o to senior-(ka), któremu-(ej) zabrakło sił, by dalej wchodzić. Natomiast gdy pyta młody piechur to, zacytuję wieszcza "I znów się potwierdziło, że od gór można się wiele nauczyć, np. cierpliwie odpowiadać niecierpliwym na wiadome pytanie :)". Ja, zanim wejdę na szczyt przeglądam jego umiejscowienie, topografię, dojście, opis i szczegóły wejścia. Nigdy takich pytań nie zadaję, bo ono zniweczyłoby moje staranne przygotowania do wyprawy i popsułoby moje ambicje wspinaczkowe...
OdpowiedzUsuń