... a właściwie kaniobranie pod Śnieżką :) Wysypały się w trawie jak z rękawa. Rozłożyste bardziej lub mniej, a także dopiero co pączkujące. Spotkane podczas niedzielnej wędrówki. Raj dla grzybiarzy. Przy okazji kolejny pomysł na cykl fotograficzny.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...









Byłeś niedaleko mnie :D
OdpowiedzUsuńja na grzybach się nie znam, niestety.
A Śnieżkę widzę z okna.
pozdrawiam
witamwas :D
O! Witam i pozdrawiam fana EB i ziomka zza miedzy :)
OdpowiedzUsuń