Rzeźbione wiatrem, mrozem i śniegiem... Gdy zobaczyłem dziś w górach swój cień, pomyślałem jak dawno mi tam nie towarzyszył. Tym większa była radość znów go w górach spotkać. Przestrzeń wokół pełna dziś była słonecznego światła i powłóczystego cienia. Na zmrożonej bieli śniegu cień krzewów i drzew żył swoim życiem w rytmie padających nań promyków słońca. Stara prawda brzmi "nie ma cienia bez słońca i słońca bez cienia" i nie wątpię, że dotyczy ona nie tylko przyrodniczych, ale i wielu ludzkich przestrzeni.
Na podstronie 'Filmy', pojawił się krótki filmik z zimowym krajobrazem Karkonoszy widzianym z okolic Śmielca.











Przecudne zdjęcia! Zapierają dech w piersiach...
OdpowiedzUsuńBiel i błękit poprzeplatane tysiącem odcieni, dzięki Słońcu :-)
Dominik
Dziękuję za te zachwycające zdjęcia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam