środa, 13 marca 2013

W zimowej krainie izerskiego lasu


Każdy las traktuję jako wyjątkowe terytorium, którego bywam gościem. Jakbym odwiedzał niezwykły kawałek świata, w którym nie czuję pośpiechu, manipulacji i innych wytworów działalności człowieka. Owszem, spotykam czasem w lesie śmieciowe ślady człowieka i wtedy myślę jak bardzo destrukcyjnym - my ludzie - jesteśmy gatunkiem. Choćby ślady po nas przysypał śnieg i wybielił las do iście bajkowego krajobrazu, skute lodem ścieżki sumienia pozostają. Czy zmrożone do końca? Czy strumienie życia w nas popłyną?









1 komentarz: