Czasem na naszej drodze pojawiają się niespodziewanie różne ciekawe istoty. Jak ten kotek, który był tak ciekawy świata, że postanowił stanąć na mojej drodze, a potem ruszyć w moją stronę. Bardzo lubię zwierzęta i to nie pierwsze, które i mnie polubiło. Kotek okazał się sympatyczną około miesięczną kotką, która zyskała tymczasowo imię Mrucia. Ciekawe gdzie teraz jest Mrucia, bo naturę wędrowniczo-podróżniczą przejawia jak ja :-)
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz