Znowu mam skrzydła
o mój Dobry Boże.
I mogę wzlecieć
nad szarzyznę dnia.
Z ptakiem rozmawiam
i obłokiem płynę.
A byłem przecież tak blisko dna!
Myślę o Tobie
o każdej godzinie.
Zaglądam ufnie
w każdy serca kąt.
Wiem, że zapalasz mi
latarnię serca,
Że czekasz na mnie niczym dobry ląd.
W powietrzu lato
czuć już za progiem.
Mgły nad ranem
ścielą się pośród łąk.
Do oceanu czasu
wrzucam łódeczki marzeń.
Może dopłyną do Twych czułych rąk.
Powyższe słowa są moją parafrazą tekstu autorstwa K. Węgrzyna do piosenki "Łódki marzeń" Domu o Zielonych Progach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz