Jakiś czas temu spotkałem się ze słowami, które wywarły na mnie duże wrażenie: "Nie wysiada się z pociągu, gdy on pędzi przez tunel". Zastanowiłem się... Ten "tunel" jest przecież jak zło, nieszczęście, przykrość, samotność, zwątpienie, zmęczenie czy smutek, który czasem przychodzi, a "pociąg" jest jak system wartości, którymi żyję i w które wierzę. W ciemnościach tunelu łatwo więc się zagubić, podjąć niewłaściwe decyzje, zatracić siebie, zdradzić to w co się wierzy, oszukać siebie łatwo dostępnymi dopalaczami rzeczywistości... Ale chwila! Podróż tunelem nie trwa przecież non stop. Z czasem tunel sam niepostrzeżenie zamienia się w drogę z widokami aż po horyzont... Czasem zaś ktoś oświetla mi wcześniej drogę w tunelu właśnie takimi słowami. I mam świadomość, że jeszcze nie jeden tunel w podróży mnie czeka, ale jakże odważniej się o tym myśli pielęgnując w sobie wciąż na nowo rozpalane światło.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz