![]() |
| kadr z filmu "Gdzie jest Nemo?" |
Chyba za rzadko piszę tutaj o moich ulubionych filmach do których mogę wracać wielokrotnie. „Gdzie jest Nemo?” to jeden z moich ulubionych filmów animowanych.
Oglądałem ten film już wiele razy, a ostatnio oglądam go znów częściej. Postanowiłem bowiem odkryć istnienie tego filmu przed moją małą bratanicą. Od tamtej pory z ust rezolutnej dziewczynki słyszę „wujek, a obejrzymy gadające rybki?”. Jak zdążyłem zauważyć, nie tylko mnie ten film przypadł do gustu. "Gdzie jest Nemo?" to film dla całej rodziny, a wydaje mi się że dorastającemu dziecku może w piękny sposób zasygnalizować i przedstawić istnienie tak ważnych spraw jak śmierć, więzi rodzinne, odpowiedzialność, nauka, wychowanie, zaufanie, istnienie niebezpieczeństw i zagrożeń, że o miłości i przyjaźni nie wspomnę. Trzeba się jednak przygotować na to, że dziecko po obejrzeniu tego filmu może zapragnąć mieć akwarium :) Jestem więc przygotowany na tą ewentualność. Póki co nie spotkałem się jeszcze z wnioskiem w tej sprawie :)
Mój ulubiony fragment dialogu z filmu:
- Cześć, nazywam się Żarło.
- Cześć Żarło.
- Już minęły trzy tygodnie, a nie tknąłem ani rybeńki. Jeśli kłamię niech mnie wezmą do "Szczęk 5".
- Jesteś naszym mistrzem.
(brawa)
- Kto następny?
- Teraz ja, teraz ja, teraz ja, ja!
- Ta..., chodź laleczko do przodu.
- Cześć, jestem Dori.
- Cześć Dori.
Zawsze się uśmiecham jak przypominam sobie ową scenę :)
Mój ulubiony fragment dialogu z filmu:
- Cześć, nazywam się Żarło.
- Cześć Żarło.
- Już minęły trzy tygodnie, a nie tknąłem ani rybeńki. Jeśli kłamię niech mnie wezmą do "Szczęk 5".
- Jesteś naszym mistrzem.
(brawa)
- Kto następny?
- Teraz ja, teraz ja, teraz ja, ja!
- Ta..., chodź laleczko do przodu.
- Cześć, jestem Dori.
- Cześć Dori.
Zawsze się uśmiecham jak przypominam sobie ową scenę :)
![]() |
| fanka gadających rybek |
Oczywiście film jak najbardziej polecam!


Ale ładna panienka.
OdpowiedzUsuńOglądałam ten film tylko raz. Boje się go oglądać, bo głównym bohaterom może się więcej nie udać przepłynięcie przez stado meduz, czy tam takich dziwnych parzydełek... Brrr...