piątek, 6 maja 2011

Zatonie - zapomniany pałac i park

zarastające dziką roślinnością komnaty pałacowe
Zatonie to niewielka wieś położona w województwie lubuskim, 11 km na południe od Zielonej Góry. Jej historia sięga XIII wieku, z którego do dziś zachowały się ruiny kościoła pod wezwaniem św. Jana. W granicach wsi szczególną uwagę turystów i poszukiwaczy śladów przeszłości przyciąga przede wszystkim niewielki, porośnięty zdziczałą roślinnością park, pośród którego odnaleźć można ruiny zapomnianego pałacu.

To miejsce wyjątkowe - świadectwo upadku artystycznej świetności dawnych czasów, jaką reprezentowała budowla, która swego czasu należała do najbardziej znanych na terenie Ziem Zachodnich i odgrywała spore znaczenie historyczne dla regionu.

Marszałek szlachty zielonogórskiej Baltazar von Unruh pod koniec XVII wieku wybudował tu barokowy pałac. Był to piętrowy budynek zwieńczony wysokim czterospadowym dachem. W takim też stylu przetrwał do XIX wieku.

W 1842 roku za panowania księżnej żagańskiej i księżniczki kurlandzkiej Doroty Talleryand-Perigord pałac został gruntownie przebudowany na styl klasycystyczny. Projekt przebudowy opracował królewski architekt Karl Schinkel z Berlina. Jednocześnie wokół pałacu powstał piękny romantyczny park zaprojektowany przez Piotra Lenne.

Park urządzony był na sposób francusko-włoski, z fontannami, grotami, posągami zwierząt i nimf oraz strumykami. Z czasem od wschodniej strony do pałacu dobudowano wspartą na korynckich kolumnach oranżerię spełniająca rolę zimowego salonu.

pałac w Zatoniu (1860r.) na litografii A.Duncklera
W połowie XIX wieku najwyraźniej tętniło tu życie. Zatonie przeżywało wtedy swój najwspanialszy okres. Przyjeżdżali tu wybitni przedstawiciele kultury, nauki i polityki. Gościli tu między innymi: Franciszek Liszt, Wiktor Hugo, Ryszard Wagner, Honoriusz Balzac, Aleksander von Humbolt, car Mikołaj I oraz król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Po śmierci księżnej Doroty w 1862 roku nastąpił zmierzch zatońskiej rezydencji. Od 1945 roku po pożarze pałac popadł w ruinę.

ruiny pałacu w Zatoniu
Park pałacowy zatracił swój pierwotny wygląd. Obecnie jest zaniedbany i przetrzebiony, tylko nieliczne istniejące elementy przypominają dziś o latach jego świetności. Powierzchnia parku wynosi 29,04 ha. W przeszłości była o wiele większa. Park ogrodzony jest kamiennym murem, z wejściem przez bramę wjazdową. Przez środek parku przebiega aleja lipowa. Znajduje się tam również niewielka łąka.

pamiątkowy kamień z napisem „Joahannen Wiese” – „Łąka Joanny”
W 1958 roku park uznano za rezerwat przyrody, jednak w 1992 roku ochronę zniesiono nadając mu status parku zabytkowego. Na jego terenie spotkać można wiele ciekawych okazów drzew. Poza lipami są to m.in. platany, buki, żywotniki, dęby i graby. Do roślin chronionych zaliczają się tu: kokorycza, śnieżyczka wiosenna, zawilec oraz czosnek niedźwiedzi.

park pałacowy w Zatoniu widziany z kopca widokowego
W latach 2002 i 2003, w 160 rocznicę rozbudowy pałacu oraz 210 rocznicę urodzin księżnej Doroty Talleyrand-Perigord, to zapomniane miejsce zostało uhonorowane tablicą informacyjną z legendą i opisem ocalonych pomników przeszłości. W obrębie parku wytyczono dla spacerowiczów szlak przyjaciół księżnej Doroty. Wędrując nim, można odpocząć od codzienności, wsłuchać się w opowieści starych murów, usłyszeć o czym szumią parkowe drzewa i poszukać zapomnianych duchów przeszłości.

2 komentarze:

  1. www.naszezatonie.org.pl zobacz sam jak zmienia sie Zatonie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za link. Będę podpatrywać co dzieje się w tym wyjątkowym miejscu i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wrócę na wędrówkę alejkami zatońskiego parku.

    OdpowiedzUsuń