Przypływ, odpływ... Patrzę jak fale poruszają kamienie i piasek, rozpryskują się zaś o skały...
Delikatni jak piasek,
twardzi jak kamień...
Zbyt ufni swym siłom,
targani przez fale...
Gdyby nie Obecność,
w nas, pomiędzy nami,
dla siebie nawzajem...
O to, co zbudowane
na Skale
roztrzaskują się fale...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz