Kompletnie nie wiem jak to się kiedyś stało, że połknąłem górskiego bakcyla. Z początku góry zauroczyły mnie tak trochę nieśmiało. Z czasem coraz bardziej, aż przyszedł kiedyś taki dzień, w którym odkryłem, że w moim życiu góry zajęły dość sporą przestrzeń. I przestrzeń ta stała się ważna.
Nie wystarczały mi już od czasu do czasu wędrówki po górach. Zacząłem pracować w branży związanej z górami. Poznałem wiele osób, którym góry również są bliskie, aż w końcu przeprowadziłem się z nizin w podgórskie rejony. Prawdziwa pasja przyciąga do siebie tych, którzy jakąś pasję w swoim życiu odczuwają. Tak jak góry przyciągnęły mnie do siebie. Prawdziwa pasja jest miłością. I w przypadku pociągu do gór wcale nie mam na myśli miłości do skalnych ścian, górskich potoków czy do widoków ze szczytów. Prawdziwa pasja jest miłością do innych i do samego siebie, a góry są tylko jednym z wielu sposobów jej wyrażania. Kiedy w duszy gra gór melodia, serce otwiera się i czuję, że po prostu żyję. Jestem we właściwym miejscu i robię to co lubię. W tym wszystkim jest coś niezwykłego. Tak jak niezwykła w wielu wymiarach potrafi być zwyczajna i nierzadko trudna rzeczywistość odkrywana z pasją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz