Dla dzieci każde małe odkrycie ma znaczenie. Każda kałuża, ptak na gałęzi, kwiatek, pajączek pośród źdźbeł trawy... Dlaczego po zimie przychodzi wiosna? Dlaczego dzięcioł tak stuka o drzewo? Dlaczego woda w rzece się podniosła?
Wielu dorosłym zaś ta odkryta i poznana niegdyś wiedza, jakby odebrała moc dziecięcego dostrzegania, zadziwienia i odkrywania świata. To co oczywiste często staje się już niewidoczne, przyjęte do norm, nie wymagające uwagi. Tymczasem w tym co zwyczajne, proste, naturalne, kryje się zaskakująco wiele odkryć i warto pielęgnować w sobie umiejętność ich spostrzegania. W tym sensie wielu dorosłych mogłoby się wiele nauczyć od dzieci :-)
Jak cudownie jest nie wydorośleć. :-)
OdpowiedzUsuńOdświeżyłem dziś Twoje zaproszenie na blog i trafiłem na pakiet dobrych wpisów. Dziękuję.
Pozdrawiam wiosennie (dziś widziałem całe łany przebiśniegów; jutro zaś długi spacer. Na kolejny - jak wiesz - zapraszam).
Kamil