Otrzymałem kiedyś Serce i Rozum. Nie umiałem z nich korzystać. Siła Serca choć czysta, piękna i wielka, przyniosła mi zgliszcza. Siła "rozumu" próbowała wtedy wyplewić ze mnie popękane z bólu Serce, nieuchronnie wypełniając mnie pustką. Próbowałem więc odebrać sobie i pusty rozum i puste serce. Dziś nie jestem w stanie wyrazić słowami wdzięczności, że mi się to nie udało. Rozum i Serce nie muszą i nie powinny być siłami przeciwstawnymi. I choć czasem nadal nie czuję się na siłach w wewnętrznych starciach tych dwóch Mocy we mnie, to czuję i wiem że droga, którą obrałem jest słuszna. Chcę dalej uczyć się kochać życie mądrze i postępować z Sercem. I wyciągać wnioski z popełnianych błędów. Dziś siłę do życia czerpię z chwil słabości...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz