Wciąż dostrzegam, że na poziomie „rozumowym” relacje między ludźmi i wzajemne poznawanie są powszechniejsze... Myślę, że jest tak dlatego, bo „rozum” daje nam większe bezpieczeństwo... Nie jest konieczne tu np. zaufanie... Pewnie dlatego tak wielu ludzi zamyka się przed sobą na poznawanie na płaszczyźnie duchowej... W odniesieniu do drugiego człowieka myślę czasem sobie tak: nie otworzę wobec Ciebie swojej duszy, dopóki nie dasz mi znaku, że będziesz tego potrzebować... Dopóki nie dasz mi nadziei na rezonans... W sprawach Serca jest on tak rzadki... Dla mnie cenna lekcja to każde spotkanie ludzi otwarcie mówiących o czymś innym niż reszta...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz