niedziela, 8 sierpnia 2010

Kościelec

Tatrzański szczyt, ku któremu z wyraźną fascynacją (zawsze gdy w jego pobliżu jestem) wznoszę wzrok; który czy to opalony w słońcu czy otulony mgłą wciąż mnie niezwykle urzeka... to Kościelec. I pomimo tego, że inne szczyty - większe i mniejsze - również potrafią mnie 'zahipnotyzować', to Kościelec był pierwszy i wciąż nim pozostaje... Poniżej kilka zdjęć z mojego ostatniego pobytu w Tatrach z Kościelcem w roli głównej.


W stronę Kościelca - droga na Halę Gąsienicową


Hala Gąsienicowa z Kościelcem


Czarny Staw Gąsienicowy i Kościelec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz