sobota, 7 sierpnia 2010

Tam, dokąd zmierzasz...

Dziś ukazał się pierwszy po wielu latach wywiad z Edytą Bartosiewicz, która już 28 sierpnia wraca z koncertem w ramach festiwalu Orange Warsaw Festival na polską scenę muzyczną. Na październik zaś planuję wydać pierwszą po ponad 10 latach nową płytę. Poniżej wywiad Piotra Metza z artystką oraz moje refleksje z tym związane.


          


„Tam dokąd zmierzasz” to moim zdaniem bardzo piękny i wiele obiecujący tytuł nowej płyty. Cieszę się, że Edyta jest bardzo zadowolona z tekstów swoich nowych piosenek, bo to najważniejsze. Po dzisiejszym wywiadzie, właśnie to mnie najbardziej zaintrygowało... Edyta jest dla mnie taką artystką, która reprezentuje sobą głębię przekazu i choćby z tego względu nie martwię się wcale, jak niektórzy, jakimś wywrotem z jej strony, w stylu Chylińskiej. Nie w głowie mi również to czy grzywkę ma taką, czy włoski takie... Tak, jak powiedział kiedyś Piotr Metz – w przypadku Edyty, nie to jest najważniejsze... Dla mnie tytuł nowej płyty „Tam dokąd zmierzasz” sugeruje wewnętrzny rozwój artystki jako człowieka i choćby z tego względu będzie to bardzo dojrzała płyta, którą opowie słuchaczom o swojej przemianie. Prywatnie znam osoby, przy których czuję, że wewnętrznie wzrastam, a z osób, które znam muzycznie (nie prywatnie) to właśnie Edyta jest tą, przy twórczości, której wzrastałem i myślę, że wzrastać będę dalej. „Tam dokąd zmierzasz” zapowiada się więc jako album bardzo progresywny w warstwie tekstowej. A muzycznie myślę, że będzie tylko dopełnieniem tekstów i wyrazem tego co w Edyty duszy gra. I tak trzymać! „Tam dokąd zmierzasz” nakierowuje na Drogę do odkrywania Prawdy o sobie, a przecież Edyta od dawna tą Ścieżką zmierza... I takich artystów lubię :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz