Przyszły takie wietrzne, chłodne, szare, chmurne i deszczowe, krótkie typowo listopadowe dni... Kiedy dzień wygląda ładniej nocą, wtedy zmienia się perspektywa patrzenia...
Zwrócił się do mnie o pomoc ktoś, kto zmęczył się swoją codziennością, walką o realizowanie swoich planów i pokładaniem w swoich działaniach nadziei... Zgasł gdzieś wcześniejszy zapał... Wokół kłębiło się coraz więcej codziennych szarości... Tylko noc tuż po zaśnięciu, wydawała się piękniejsza niż po przebudzeniu dzień... Ten ktoś w zmęczeniu ośmielił się więc już więcej nie pragnąć, nie widząc sensu podążania za swoimi pragnieniami, które wciąż pozostają niezrealizowane... Stawał się powoli przegranym człowiekiem, obojętnym na swoje szczęście... Stał się takim człowiekiem na szczęście tylko przez chwilę... Bo nie wiedział, że urodził się z owym pragnieniem, którego nie sposób się wyrzec, bo jest ono jego tożsamością... Nie wiedział też, że nigdy w pełni tego pragnienia nie zaspokoi, dlatego tak cierpi...
Upadasz... Brakuje Ci sił i Światła... - zobaczyłem w całym tym bezradnym spojrzeniu siebie... To zrozumiałe... Kiedyś trzeba odpocząć, nabrać sił i znaleźć zagubione Światło... Na dalszą (nierzadko ciemną) Drogę... To jest najlepszy moment: Moc bowiem w słabości się doskonali... I czy tak ważne jest wtedy zaspokojenie, kiedy wszystko wokół wydaje się do niego nie pasować? Posłuchaj... To właśnie nie zaspokojenie pragnień lecz Pragnienie Miłości (także wobec siebie) może być siłą napędową i głównym motorem Twoich działań...
Zapadła cisza... Wypełniona jakże ludzkim, ale innym spojrzeniem, w odbiciu którego można było siebie na nowo zobaczyć...
Ten ktoś wysłuchał mnie i poszedł w swoją Drogę... I wiem, że potrzebuje teraz dużo czasu i spokoju... By odżyć na nowo... Odbity od dna bezsilności... Podejrzewam, że każdy z nas przeszedł, przechodzi lub jeszcze nie raz przejdzie przez czas takiej obezwładniającej bezradności...
Kiedy dzień wygląda ładniej nocą, wtedy zmienia się perspektywa patrzenia...
Wtedy też bardziej niż kiedykolwiek szukaj Światła...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz