niedziela, 7 listopada 2010

Na Pęksowym Brzyzku...


To jedno z moich ulubionych zakopiańskich miejsc. Może dlatego, że lubię cmentarze. Ten jest jednym z tych dla mnie szczególnych, bo związanych z górami. W listopadzie moje myśli wędrują też do symbolicznych górskich cmentarzy w Tatrach i Karkonoszach. I do tych wszystkich symbolicznych cmentarzy spotkanych na poboczach dróg...

Po prostu lubię miejsca pamięci. Dziś zapraszam do fotograficznej wędrówki do Zakopanego po Starym Cmentarzu Na Pęksowym Brzyzku. Tych kilka zdjęć zrobiłem będąc tam w 2005 roku. Jakże to piękne i ciche miejsce z duszą, do którego warto wstąpić i odpocząć od niedalekich Krupówek. Takie zderzenie dwóch stron tego samego świata obok siebie... Polecam.







Wędrowanie nie tylko nogami, ale również myślami do takich miejsc jest dla mnie jak zapalanie w głowie płomyków pamięci...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz