Przyszła odwilż. Zima na jakiś czas postanowiła odpuścić. Śnieg przestał padać na rzecz deszczu. Zrobiło się szaro-buro i pochmurno. Przynajmniej na zewnątrz.
Wraz ze styczniową odwilżą przyszły właśnie takie szare dni, kiedy szukając słońca wracam do cieplejszych i pogodnych wspomnień. W oczekiwaniu na powrót zimy katapultuję się z powrotem do gorącej Hiszpanii na Camino. Motyw Drogi to właśnie Camino de Santiago. Drogi wewnętrznej jaką wraz z pokonywaniem tej fizycznej przechodzi bardziej lub mniej świadomie ten, kto w ową Drogę wyruszył... Camino znaczy Droga... Camino biegnie różnego rodzaju drogami. Motyw Drogi więc dzisiaj na zdjęciach. Odsłona pierwsza...
 |
| Camino na wzgórzu Alto del Perdon |
 |
| pielgrzymi na Camino wkraczającym do miasta |
 |
| Camino bezludne, bezkresne i z dala od cywilizacji |
 |
| Camino pośród łąk ku wiatrakom |
 |
| Camino wśród czerwonych maków |
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz