niedziela, 16 stycznia 2011

Camino de Santiago - Motyw Drogi (część 2)


Czasem zamykam oczy i przypominam sobie różne chwile z Camino. Motyw Drogi poza zurbanizowanymi miejscami zapadł mi w pamięci szczególnie. Może dlatego, że w takich miejscach wyraźniej, bo z dala od cywilizacyjnego szumu, usłyszeć i dostrzec można to co Najważniejsze...

Przypominam sobie również prawie czterdziestostopniowe temperatury, które zdarzało się, że towarzyszyły mi także podczas tej czerwcowej wędrówki po Hiszpanii. A Droga wciąż się wiła do przodu i była nieznośna dla niecierpliwych, ale łaskawa dla roztropnych. Czasem miotałem się między jednym a drugim. Poznawałem siebie i Drogę... Pełną paradoksów... Najtrudniejsze rzeczy są najprostsze... Motywu Drogi odsłona druga...

czasem upalne i suche Camino zza kolejnego wzniesienia wciąż nie ukazywało szansy na cień 

od czasu do czasu było nas przemierzających pustkowia więcej

jedna z nielicznych na Camino Frances ścieżek prostych jak strzała pośród rzędów drzew 

Camino biegnie też obok wielu asfaltowych dróg Hiszpanii

po długim ciężkim marszu w pełnym słońcu widok zabudowań daje nadzieję na wytchnienie
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz