Dlaczego zabierana ze sklepu w plener puszka piwa, po opróżnieniu, tam - w plenerze - pozostaje? Czy staje się cięższa niż puszka z piwem?
Dlaczego mały kartonik jogurtu staje się w podobny sposób cięższy po opróżnieniu, tak bardzo, że nie da rady dźwignąć go ze sobą z powrotem i trzeba pozostawić np. w lesie? Dlaczego wraz z cieplejszym powietrzem zaczynają na ziemi kwitnąć także plastikowe i szklane butelki? Są piękniejsze niż kwiaty?
Dlaczego porzucona biała reklamówka tak szeleści na krzewie? Czyżby jej szelest był przyjemny dla czyjegoś ucha, bardziej niż szum szemrających na wietrze liści? A ta opróżniona paczka papierosów i odłamana połówka płyty kompaktowej znalezione na ścieżce? Czyżby stały się tak ogromnie ciężkie i nie kompaktowych rozmiarów niż przed ich zakupem?
Czy serce z bólu złamane także gdzie bądź wyrzucisz, bo lepiej Ci będzie bez serca? Czy naprawdę świat podoba się Tobie, pełen właśnie takich kwitnących wokół „kwiatków”? Czy liczy się dla Ciebie tylko Twój prywatny świat własnych spraw?
O papierku po cukierku najprościej szybko zapomnieć i wyrzucić go gdziekolwiek, jak każdy odpad w drodze do przyjemności. Gdy tylko coś ciąży, to najłatwiej jest się tego pozbyć. Wysiłek? A po co? Przecież to takie wyczerpujące. Kieszenie są lepsze na noszenie tego co w danej chwili przydatne lub na schowanie swoich ewentualnych i niewidocznych dla innych wyrzutów sumienia, niż na dźwiganie tych widocznych i ciężkich odpadów. Po co więc się wysilać? Trzeba przecież mieć siłę na kolejny bieg do tego wszystkiego, co chciałoby się jeszcze skonsumować. Jeszcze tyle cukierków zostało do rozpakowania... Ciekawe ile jeszcze papierków po nich spotkać można na tym jednym wielkim ziemskim śmietnisku rzeczy, myśli i ludzi...? Bo także wypowiadana myśl, może zostać odpadem w drodze do celu... Bo także drugi człowiek wykorzystany dla przyjemności jak cukierek, może stać się takim porzuconym przez kogoś papierkiem... Czy dla Ciebie także to jest bez znaczenia?
Dlaczego porzucona biała reklamówka tak szeleści na krzewie? Czyżby jej szelest był przyjemny dla czyjegoś ucha, bardziej niż szum szemrających na wietrze liści? A ta opróżniona paczka papierosów i odłamana połówka płyty kompaktowej znalezione na ścieżce? Czyżby stały się tak ogromnie ciężkie i nie kompaktowych rozmiarów niż przed ich zakupem?
Czy serce z bólu złamane także gdzie bądź wyrzucisz, bo lepiej Ci będzie bez serca? Czy naprawdę świat podoba się Tobie, pełen właśnie takich kwitnących wokół „kwiatków”? Czy liczy się dla Ciebie tylko Twój prywatny świat własnych spraw?
O papierku po cukierku najprościej szybko zapomnieć i wyrzucić go gdziekolwiek, jak każdy odpad w drodze do przyjemności. Gdy tylko coś ciąży, to najłatwiej jest się tego pozbyć. Wysiłek? A po co? Przecież to takie wyczerpujące. Kieszenie są lepsze na noszenie tego co w danej chwili przydatne lub na schowanie swoich ewentualnych i niewidocznych dla innych wyrzutów sumienia, niż na dźwiganie tych widocznych i ciężkich odpadów. Po co więc się wysilać? Trzeba przecież mieć siłę na kolejny bieg do tego wszystkiego, co chciałoby się jeszcze skonsumować. Jeszcze tyle cukierków zostało do rozpakowania... Ciekawe ile jeszcze papierków po nich spotkać można na tym jednym wielkim ziemskim śmietnisku rzeczy, myśli i ludzi...? Bo także wypowiadana myśl, może zostać odpadem w drodze do celu... Bo także drugi człowiek wykorzystany dla przyjemności jak cukierek, może stać się takim porzuconym przez kogoś papierkiem... Czy dla Ciebie także to jest bez znaczenia?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz