piątek, 23 września 2011

Jesień mnie inspiruje...


... tak jak żadna inna pora roku. Cieszę się, że przyszła. Lubię jesień niezależnie od "piórek" w jakie się przystraja. W ciepłych barwach w słońcu czy w zimnych i mokrych tonach szarości. Lubię ją bowiem nie za to jak wygląda, ale za prawdę, którą nosi w sobie. Czasem piękną jak brązowo-żółte liście szeleszczące pod stopami, czasem niewygodną jak obślizgłe gnijące liście w listopadzie. A najbardziej cenię ją za to, że wyzwala we mnie iskrę do podróżowania po wszystkich tych miejscach, które skrywają się pod jesiennym płaszczem. Jesień to najlepszy czas na zbieranie owoców i na przekonanie się co jest do zebrania :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz