piątek, 21 sierpnia 2009

O szczęściu...

Myślałem dziś o szczęściu. Szczęśliwy jest człowiek, który potrafi z rzeczywistości wychwytywać pozytywne wibracje. Zazwyczaj ludzie bywają nieszczęśliwi dlatego, że koncentrują się na tym, czego im brak. Na przykład górski wędrowiec może nie dostrzegać piękna całego pasma gór i dolin, które przemierza, tylko dlatego, że rozmyśla o tym jednym szczycie, którego nie zdobył. Inną rzeczą, którą ludzie robią często wbrew sobie jest koncentrowanie się na negatywnych uczuciach: na przykład na tym, że ktoś inny ma coś, co ja też bym chciał mieć. Cała energia idzie wtedy na rozpamiętywanie swojego żalu, gniewu, zazdrości... i dlatego nie zostaje jej później wiele na konstruktywne działanie. Szczęśliwy jest również człowiek, który dostrzega za oknem choćby błękit nieba, wychodzi cieszyć się nim na zewnątrz, bo szczęście przynosi mu każdy promień słońca :) Szczęście bowiem tkwi (jeśli jeszcze o tym nie wiesz) w sposobie myślenia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz