Myślałem dziś o szczęściu. Szczęśliwy jest człowiek, który potrafi z rzeczywistości wychwytywać pozytywne wibracje. Zazwyczaj ludzie bywają nieszczęśliwi dlatego, że koncentrują się na tym, czego im brak. Na przykład górski wędrowiec może nie dostrzegać piękna całego pasma gór i dolin, które przemierza, tylko dlatego, że rozmyśla o tym jednym szczycie, którego nie zdobył. Inną rzeczą, którą ludzie robią często wbrew sobie jest koncentrowanie się na negatywnych uczuciach: na przykład na tym, że ktoś inny ma coś, co ja też bym chciał mieć. Cała energia idzie wtedy na rozpamiętywanie swojego żalu, gniewu, zazdrości... i dlatego nie zostaje jej później wiele na konstruktywne działanie. Szczęśliwy jest również człowiek, który dostrzega za oknem choćby błękit nieba, wychodzi cieszyć się nim na zewnątrz, bo szczęście przynosi mu każdy promień słońca :) Szczęście bowiem tkwi (jeśli jeszcze o tym nie wiesz) w sposobie myślenia...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz