Wyruszam w Tatry po ponad półtorarocznej przerwie. Wcześniej jednak znów spróbuję posłuchać szumu wiatru znad gorczańskich polan, odwiedzę Kaplicę Papieską na Polanie Rusnakowej... Wrócę też do Łopusznej, aby poczuć klimat tischnerowskich miejsc... Sam Tischner pisał, że jego filozofia wywodzi się po prostu z gór i z szumu Dunajca... Więc z Łopusznej udaję się prosto na spływ. Oczywiście Dunajcem. A później już tylko Tatry... Jedyne i niepowtarzalne... Ich urok działa na mnie jak magnes...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Zapewne udało Ci się zrealizować zamierzone plany?
OdpowiedzUsuńUdało się i do dziś bardzo mile wspominam tamtą podróż :)
OdpowiedzUsuń