środa, 15 grudnia 2010

Białe szaleństwo: rakietowanie!


Nie trzeba jechać w góry, aby korzystać z tego białego zimowego szaleństwa, czyli wędrówek po śniegu na rakietach śnieżnych. Choć w górach jest co prawda więcej do zobaczenia, to mnie już nosi i nie czekam z rakietami na góry: korzystam z nich wędrując po zaśnieżonych leśnych ostępach. Dziś także w ten sposób korzystałem z zimowych uroków przyrody. Ale był czad! :)

jedne z wielu modeli rakiet śnieżnych w towarzystwie kijków trekkingowych

Ostatniej nocy śniegu napadło tak dużo, że po porannej rozgrzewce w postaci dwugodzinnego odśnieżania przed domem, wieczorem postawiłem na całkiem odmienny rodzaj zimowego sportu - na leśny rajd pieszy na rakietach śnieżnych. O rakietach pisałem już w tym miejscu. Czekałem aż śnieg z puszystej lekkości przemieni się i nabierze nieco bardziej twardej konsystencji. Właśnie taki śnieg miejscami spotkałem dziś w lesie. Ukrywał się pod tym świeżym, puszystym śniegiem opadłym ostatniej nocy. Jak przyjemnie jest po takim śniegu wędrować i nie zapadać się dzięki rakietom. Ten genialny acz prosty w konstrukcji wynalazek pozwala na przykład takim outdoorowcom i miłośnikom pieszych eskapad, wędrować przez cały rok, a właściwie rakietować. Bo tak nazywam wędrowanie na rakietach śnieżnych. A jak pięknie prezentuje się zimowy las w swoich niedostępnych przez zaspy śniegu rejonach...


rajd pieszy na rakietach śnieżnych
Każdemu kto lubi odkrywać piękno choćby w krótkich wyprawach poza dom, a zimą czuje się ograniczony i osaczony przez zwały śniegu, które nie pozwalają na zbyt wiele aktywności w manewrach pieszych, polecam rakietowanie. Warto połączyć je z używaniem kijków trekkingowych, które pozwalają na jeszcze większy komfort w poruszaniu się i utrzymywaniu stabilnej pozycji na śniegu.

Plusy wędrówki na rakietach śnieżnych:
- nie zapadają się w śniegu
- pozwalają szybciej i łatwiej pokonać nieprzetarte ścieżki i szlaki
- wzmacniają mięśnie nóg, a także dzięki kijkom trekkingowym mięśnie rąk
- dzięki rakietom można dotrzeć zimą w miejsca, gdzie wcześniej nikt jeszcze nie był
- są oknem na świat dla ogólno zimowej tendencji do spędzania czasu w pomieszczeniach zamkniętych
- rakietowanie spala więcej kalorii niż tradycyjny spacer

Minusy wędrówki na rakietach śnieżnych:
- na początku może być trudno przyzwyczaić się do nieco innego ruchu nogami (rozstawia się je trochę szerzej niż podczas zwykłego spaceru)
- po wędrówce można odczuwać ból całkiem nie używanych wcześniej grup mięśni
- rakiety nie ważą dużo, ale mimo to są nowym rodzajem ciężaru, który trzeba nieść w miejsca ośnieżone (warto je przytroczyć do plecaka)
- trzeba uważać na przeciążenie mięśni odpowiadających za zginanie stopy

Czyli minusy dla rozsądnych są tylko wyzwaniem i odpowiednie przygotowanie, popracowanie nad swoją kondycją fizyczną sprawia, że po pewnym czasie tych minusów właściwie się nie odczuwa. I to jest niezwykle przyjemne! Dla ciała i dla sportowego ducha :)

uczestnicy jednego z wielu zimowych rajdów rakietowych w górach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz