Pamięć jest niezwykła. O niektórych ludziach, sprawach, rzeczach się zapomina, a o innych zaś się pamięta. Choć bywa, że zapominam, to bywa też, że pamiętam i myślę, że także dlatego jestem, by swoją pamięć o kimś, o czymś w sobie pielęgnować i podarowywać ją bliskim.
Lubię takie podarunki, które z jednej strony nic nie kosztują w sensie materialnym, a z drugiej strony są tak drogie w sensie niematerialnych wartości, że nie każdego na nie stać, choć dla każdego są dostępne. Podarunek pamięci zamienia się w materię myśli, którą można komuś podarować i wciąż dziwię się, że zdarza się iż podarunków tak oczywistych potrafi się czasem niedostrzegać, nie umieć przyjmować, doceniać i wręczać.
Skoro więc czas jest jak rzeka, to pamięć jest jak ryba w wodzie, zdolna płynąć pod prąd i wracać czasem do miejsc, które już przepłynęła. A ja, jak na brzegu rzeki wędkarz, wyławiam pamięć z czeluści płynącego czasu, patrzę na nią, zapamiętuję jej kształt, zamieniam w materię myśli, by podarować ją sobie i bliskim, a potem wpuszczam z powrotem do rzeki czasu.
Nigdy nie zabijam pamięci. Żadnej, także tej bolesnej. Ją wpuszczam do nurtu przebaczenia. Radosną zaś pielęgnuję, na tyle na ile potrafię ją w sobie zatrzymać. Póki mogę idę naprzód, pamięci doświadczam, jednak nią się nie żywię. Pozwalam każdej żyć swoim życiem w nurcie rzeki i dojrzewać. Pozwalam pamięci zarówno naturalnie odpływać, jak i być otwartym na to, że znów do mnie przypłynie, abym mógł wyłowić ją ponownie. Dla Ciebie, dla siebie, dla tych co przyjdą tu po mnie. Pamięć to dar niezwykły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz