wtorek, 25 marca 2014

Na skrzyżowaniu podniebnych dróg


W pewnym momencie zatrzymałem się by zachować w kadrze tę chwilę: niebo w chylącym się ku zachodowi słońcu, poprzecinane śladami napowietrznych ścieżek samolotów. Pomyślałem wtedy o tym jak niepowtarzalne są chwile i nasze ludzkie drogi. 

Fantastyczne, a jednocześnie czasem w pewien sposób zasmucające jest to, że w życiu każda chwila jest taka ulotna i inna od pozostałych. Zasmucające bywa wtedy, kiedy chciałoby się jakąś chwilę zatrzymać jak najdłużej, przeżywać ponownie, jeszcze raz, tymczasem czy w ten sposób nie zamykamy się na chwile, które dopiero nadejdą? Otwórzmy się na to co nas spotyka. Powoli, by nie przeoczyć żadnej z chwil, która w nas i poza nami trwa.

Dla mnie chwila jest jak chmura na niebie, której kształt wciąż ewoluuje, niepodobny do tego jaki miała wcześniej. Nasz podniebny dach też wciąż się zmienia: czasem zachmurza, rozchmurza, roni deszczu łzy, ciska błyskawice czy grad, tak jak zmieniają się złożone z wielu chwil nasze myśli, nasze uczucia... 

Jedno co się nie zmienia to czasem przesłonięty chmurami błękit nieba - nocą przyciemniony, ale pełen gwiazd - do którego tak blisko, a czasem tak daleko nam. W zmienności dróg Niebo to jedyna stałość - kierunek, który obraliśmy. Wiele ludzkich dróg pod tym samym niebem spotyka się, przecina, biegnie dalej... Osobno lub razem. W perspektywie wieczności to też tylko chwila...

3 komentarze:

  1. z fizycznego punktu widzenia sklepienie i atmosfera - z mojego punktu widzenia spokój i wolność, a poza tym "Oprócz błękitnego nieba nic mi więcej nie potrzeba"!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chwile piękne a ulotne... tak, znam je i ja. Czasami są tak wspaniałe, że chronię je i otaczam ze wszystkich stron, by płonęły albo chociaż żarzyły się. Potem jednak przychodzi podmuch i wszystko gasi. Nierzadko jednak, zanim jedna się wypali, zabłyśnie od razu druga. I kolejna. I jeszcze następna. Żadna nie trwa wiecznie, ale mogę je nawlekać na sznurek pamięci i obracać w palcach, kiedy tylko zechcę. :-) Faktycznie więc nie przepadają. Mogę też uśmiechać się nie tylko do tych, które minęły, ale i tych które przyjdą i wkładać je do mojego pękatego worka kolekcjonera. A że przyjdą - nie ma wątpliwości. Czy można więc nie uśmiechać się? :-) K

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcie :-) Wielowymiarowe i bardzo symboliczne. To przypadek, czy przeznaczenie? że jedne drogi ludzkie się krzyżują a inne mijają? Na to pytnie nie ma prostej ani jednoznacznej odpowiedzi.
    Nasze życie jest tak samo krótkie i ulotne jak ślady po samolotach. Ale choć nasze życie zniknie, to pozostanie niebo, na zawsze. Jeśli uświadomimy sobie, że jesteśmy częścią czegoś większego - takiego Metafizycznego Nieba (Kosmosu) - to zrozumiemy, że żyć będziemy zawsze! Nawet jeśli nasz ślad zniknie :-)
    To co jest Piękne w naszym życiu to chwila - Tu i Teraz. W tym jest Wieczność.
    Dziękuję Romku za to zdjęcie :-)
    Pozdrawiam Cię. Dominik

    OdpowiedzUsuń