Po niełatwym dniu przychodzi zazwyczaj niełatwa noc, ale zaraz po niej wstaje całkiem nowy dzień, w którym po raz kolejny upewniam się, że w tym co niełatwe dostrzegam właściwą ścieżkę... Czasem spojrzenie na coś z perspektywy kolejnego dnia wystarczy... A ja widzę jak my sami na przykładzie relacji między nami, będąc nie do końca poukładani w sobie, jesteśmy narażeni na pułapki i zmyłki w chore strony... Ale jest w naszej wyjątkowej relacji dobra cecha: nawet jeśli nie od razu, to DOSTRZEGAMY te pułapki i otwarcie sobie o nich mówimy... Kierunek jest przecież tylko jeden... Znasz go i ja go znam... To wystarczy... Współpracujemy i jesteśmy dla siebie jak lustra...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz