poniedziałek, 29 czerwca 2009

Grzybobranie




Jaka jest przyjemność ze zbierania grzybów? Wieloraka... Począwszy od przyjemności dla podniebienia, przez regenerację umysłu, poznawanie przyrody, czy spełnianie się w pierwotnym instynkcie łowcy... :) Lista jest długa, a kwestia odbioru indywidualna. Znam osoby, które nie lubią włóczyć się po lesie za grzybami. Ja to lubię. I właśnie dzisiaj zaciekawiony faktem, że ostatnio w pogodzie jest dość ciepło i wilgotno, postanowiłem sprawdzić słuszność powiedzenia „rosnąć jak grzyby po deszczu”. Słuszna to prawda i co roku niezmienna. Spotkałem nie tylko te jadalne i raz-jadalne grzyby, ale również jagody i jeżyny... Często po grzybobraniach reflektuję się jak szybko i przyjemnie mija w lesie czas... Darz bór!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz