Jaka jest przyjemność ze zbierania grzybów? Wieloraka... Począwszy od przyjemności dla podniebienia, przez regenerację umysłu, poznawanie przyrody, czy spełnianie się w pierwotnym instynkcie łowcy... :) Lista jest długa, a kwestia odbioru indywidualna. Znam osoby, które nie lubią włóczyć się po lesie za grzybami. Ja to lubię. I właśnie dzisiaj zaciekawiony faktem, że ostatnio w pogodzie jest dość ciepło i wilgotno, postanowiłem sprawdzić słuszność powiedzenia „rosnąć jak grzyby po deszczu”. Słuszna to prawda i co roku niezmienna. Spotkałem nie tylko te jadalne i raz-jadalne grzyby, ale również jagody i jeżyny... Często po grzybobraniach reflektuję się jak szybko i przyjemnie mija w lesie czas... Darz bór!
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz