Duchowość i fizyczność. Czasem tak od siebie odległe. Choć w jednej osobie. We mnie. Jedno bez drugiego nie tworzyłoby całości. Raz pełnej rozterek, raz bliskiej harmonii... Kiedyś myślałem, że intensywność życia mierzy się posiadaniem tego co namacalne oraz pokonanymi odległościami w przestrzeni, na które nie każdego stać. Teraz myślę, że intensywność życia mierzy się raczej przestrzeniami duszy, do których każdy ma dostęp, tylko nie każdy o tym wie...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz