O Nosalu (1206 m n.p.m.) chciałem wspomnieć już jakiś czas temu. Nie jest to może góra wybitna, ale interesująca. Ilekroć bywam w Zakopanem, a nie mam zbyt wiele czasu by ruszyć na dłuższe wędrówki w góry, to wtedy Nosal traktuję jako taki tatrzański punkt, do którego bardzo mnie ciągnie. Bardziej niż na Gubałówkę. Najchętniej wieczorami o zachodzie słońca, kiedy nie jest już tak oblegany przez ludzi. Ponoć nazwa góry pochodzi od kształtu skał od północno-zachodniej strony, przypominających nos, choć mnie nigdy takie skojarzenie nie przyszło do głowy. Nosal cenię głównie za różnorodność: jest tam i strome urwisko, turnie, reliktowe okazy czarnej sosny, jest to również stanowisko pierwiosnka łyszczaka, a przede wszystkim szarotki alpejskiej, niestety często niszczonej przez ludzi. Z Nosala roztaczają się ciekawe widoki m.in. na szczyty wznoszące się ponad Doliną Pańszczycą i Doliną Gąsienicową, a także na Giewont, Czerwone Wierchy i rejon Doliny Bystrej. Poza tym Nosal jest jednym z moich pierwszych zdobytych tatrzańskich szczytów, do których lubię wracać po dziś dzień.
Panorama Tatr ze szczytu Nosala
Na Nosalu (i nie tylko tam) stanowiska szarotki TPN oznacza umieszczając tuż przy podłożu taką kolorową tasiemkę, odgradzając je tym samym od reszty szczytu, by chronić szarotki przed zadeptaniem. Warto o tym wiedzieć, gdyż niestety żądny widoków jeden nieświadomy z drugim często ma to za nic i pcha się w tak oznaczone miejsca nie wiedząc, że pod stopami ma ściśle chroniony gatunek roślinny. Na szczęście spotkałem się też kiedyś z wręcz rozbrajająco entuzjastycznym podejściem do szarotki, kiedy wspinając się zmęczony na szczyt Nosala (stromym szlakiem od strony Zakopanego), nagle usłyszałem skierowany do mnie głos jakiejś dziewczynki: "Proszęęęę panaaaa, proszęęęę panaaaaa! - Szarlotkaaaa!!!". Rozbrojony i urzeczony tą "szarlotką" nawet nie skorygowałem, że to szarotka, a nie szarlotka, rzecząc tylko: "ŚLICZNA" :) Co tam przejęzyczenie, jak dziewczynka dobrze wiedziała, że oglądany kwiatek to piękny symbol niewinności, zauroczenia, czystości i bogactwa natury, który dla wielu oznacza miłość, wierność i dalekie spojrzenie... Takie jakie maluje nam świat widziany z górskich szczytów...
Tatry widziane z Nosala o zachodzie słońca


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz