niedziela, 8 listopada 2009

O drzewach...

Nigdy dość mówić sobie o tym: uczucia to przeżycia, Miłość to postawa. Niewolnicy uczuć są jak drzewa, których gałęzie naginają się pod ciężarem różnych emocji. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pękały w nich również korzenie... Silny korzeń drzewa to mocna postawa, której nie zmiecie z powierzchni ziemi żaden podmuch chwili... Z drugiej strony o taki korzeń-postawę trzeba mocno dbać i wciąż pielęgnować... Niektóre drzewa czekają na wiatr przeżyć, dzięki któremu poczują że żyją... Nie myśląc o korzeniach... Niektóre wędrują z miejsca na miejsce jak niesforne afrykańskie baobaby, które według legendy Bóg ukarał za to, że nie chciały być zaraz po ich stworzeniu tylko drzewami... Posadził je więc korzeniami do góry... Niektóre drzewa zaś rosną w siłę, łamiąc nawet w spotkaniach z silnym wiatrem swoje gałęzie... Odradzają się, bo trzymają je w pionie właśnie silne korzenie...

Jeśli na Drodze pełnej towarzyszących Twojej postawie uczuć gdzieś się zagubisz, zatrzymaj się i spójrz głęboko w siebie... Tam jest Miłość. Trzeba się Jej uczyć. Uczuć się nie nauczysz... Możesz się tylko nauczyć je rozpoznawać. Miłość to świadomy wybór i trwanie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz