Kiedy decyduję się obdarzyć zaufaniem drugiego człowieka to ryzykuję, bo nie wiem do końca (tego nie wie nikt) czy ktoś zaufanie w ogóle może pojmować w kategorii Daru, czy tylko zna jego znaczenie teoretyczne. Można przecież też niestety teoretycznie kochać, przyjaźnić się lub prawić morały. Takich gier między ludźmi pełno jest niestety wokół. Zaufanie to proces, który podlega wielu różnym próbom. Świadomym praktyka weryfikuje teorię. Tak jak góry weryfikują w czasie wędrówki podejście i nastawienie do nich konkretnego człowieka.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz