Dzisiaj był ciepły i słoneczny dzień :) Zapachniało wiosną w powietrzu. Tego słońca było mi trzeba. Cieszyłem się nim na leśnych wędrówkach. Bywały chwile, że przystawałem i mając zamknięte oczy zwracałem się twarzą ku słońcu. Energia słoneczna jaką w takich chwilach można pozyskać jest niesamowita. Myśli się wtedy uspokajają, a człowiek wsłuchuje się w odgłosy lasu i poszukuje już zapachów wiosny. Gdy oczy są zamknięte, to większa uwaga skupia się na oddziaływaniu pozostałych zmysłów: słuchu, węchu i dotyku. Zmysłu smaku w lesie nie używałem :) Zapach wiosny budzi z zimowego letargu. Otwiera na zupełnie nowe horyzonty, które czekają nie odkryte... Jeszcze :)
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz