Ktoś bardzo dla mnie ważny zapytał mnie niedawno co robić jeśli się nie wie co dalej robić w życiu... Zastanowiłem się... I przypomniałem sobie, że ja też kiedyś zadałem sobie to ważne pytanie. Jeśli się nie ściemnia, nie kombinuje i naprawdę pracuje nad sobą, to nic złego się nie dzieje, jeśli wciąż po latach się nie wie co chce się w życiu robić. Niektórzy wiedzą co chcą robić, kim chcą zostać od małego, inni nie (potrzebują na to więcej czasu) – ale nie o to chodzi, aby się z kimś porównywać. To jest po prostu fakt. Życie to krótki i długi czas, ale niech to będzie TWÓJ CZAS – odpowiedziałem. Poszukuj, choćby całe życie... I nie chodzi również o to, aby pewne sprawy rozwiązać jak najszybciej, tylko o to, aby rozwiązać je dobrze – a to bardzo indywidualna kwestia...
Dotyczy to wszystkiego, innymi słowy wielu płaszczyzn życiowych, np. pasji - czyli co lubisz robić; rodzaju pracy - czyli sposobu w jaki zarabiasz na siebie, warunków bytowych – czyli gdzie i jak mieszkasz, jak również człowieka z którym chcesz przejść przez życie... I jeszcze wielu wielu innych rzeczy... Realia są często łagodnie mówiąc niesprzyjające. Niekiedy trzeba się dostosowywać do czegoś – jakichś nowych wciąż zmieniających się sytuacji, ale nigdy za cenę utraty SIEBIE. Jasne, że czas mija – płynie jak rzeka – a z nim COŚ ważnego bezpowrotnie tracimy, ale również COŚ zyskujemy... COŚ ważnego pielęgnujemy... Czy nie najważniejsze w tym wszystkim jest po prostu bycie DOBRYM CZŁOWIEKIEM? Również dla siebie... Dobry człowiek nie jest przecież wcale synonimem człowieka bezbronnego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz