W przestrzeni niewidzialnej dla innych spotkały się dwie Samotności. Otworzyły przed sobą z wielką obawą swoje Serca, zmarznięte w otaczającym je widzialnym bezdusznym świecie.
Kiedy odczuwam samotność to pierwsza myśl jaka mnie nachodzi jest wielce egoistyczna: czuję wyobcowanie – szepnęła ze smutkiem Samotność Pierwsza. ... Ale kiedy pomyślę później jak wiele osób odczuwa samotność i tak myśli, to zdaję sobie sprawę jak bardzo wyobcowanie nie jest tylko moim udziałem... Samotność winna się otwierać na tych co pojmują ją w kategorii Daru – te słowa skierowała ku Samotności Drugiej...
To piękne... - odparła Samotność Druga. Tak rodzi się miejsce do budowania mostów, w świecie ludzkich samotności i dostrzega się jak ważne jest Spotkanie! Wtedy świętem staje się każdy dzień i wszystko co robimy... A smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu, więc nigdy nie jest za późno, by zacząć pracować nad czymś, co przyniesie upragnione owoce. Dotyczy to również, a może przede wszystkim międzyludzkich relacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz