„Będzie padać do piątku” - usłyszałem dzisiaj dość głośną rozmowę kasjerek w jednym z banków. „Do piątku?! A miało padać tylko do wtorku” - padła pełna żalu odpowiedź, jak gdyby pogodę, tak jak najbliższe dni można było zaplanować co do każdego drobnego szczegółu. Nie da się, ale my ludzie wciąż próbujemy to robić. Uwięzieni w schematach i pełnym kontroli życiu, gdzie ma być wszystko dograne – najlepiej tak, aby nam nie popsuć dnia. I zazwyczaj nie mamy planu B. I gdy choć najdrobniejszy element w naszej spodziewanej rzeczywistości się zmienia, sypie się cały plan A. I nawet pogody czas nie uczy nas... Ale myślę, że jest OK. Zawsze jest OK, gdy zastanowimy się i stwierdzimy, że nie mamy wpływu na to co się zdarza, ale mamy wpływ na to jak to przyjmiemy :)
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz