Obudziłem w sobie ogień tęsknoty za życiem. Za rzeczami, które chciałoby się robić... Miejscami, które chciałoby się zobaczyć... Osobami, które chciałoby się usłyszeć... Ogień tęsknoty, który nie spala, a stopniowo zamienia się w czyn. Odwaga i pokora... Odkrywanie i odrzucanie fałszu... Dobra tęsknota!
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz