piątek, 14 maja 2010

Kiedy boli dusza...

Kiedy boli mnie dusza, zamykam się na świat. Ból duszy jest bowiem tym bólem, przy którym wszystko inne przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Jedni zagłuszają ten ból myśląc, że w ten sposób go uśmierzą. Inni poddają mu się, wędrując wraz z nim po zakamarkach swojego wnętrza i szukając nań leku. Należę do tych drugich. Ból duszy to nic innego jak ważne pytania, które pozostawione bez odpowiedzi prędzej czy później wracają. Ze zdwojoną siłą. I wtedy jest ta trudna cisza. I trudne pytania. Nagromadzone gdzieś w podświadomości uderzają swoją wagą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz