Są takie piosenki, które zostają we mnie na lata. I tak jest z tą piosenką, która jest prostą, ale jakże głęboką opowieścią o Nadziei... Edyta Bartosiewicz napisała i nagrała ją już prawie 10 lat temu. Gdy nadchodzą pochmurne i deszczowe dni, przypominam sobie jej słowa i nucę melodię w głowie... I wtedy pośród deszczu i szarego od chmur nieba pojawia się promień słońca... Jak to możliwe? To proste... Każdy nosi w sobie jakąś piosenkę, która wzbudza w nim słońce... Ono jest przecież nie tylko ponad naszymi głowami...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz